Za nami ostatnia już edycja serii zawodów 36i6 City Jam. Tym razem miejscem zmagań był Rzeszów. Na imprezie pojawił się jeden z najlepszych polskich rajderów - Maciej Migacz aka Pawian i nie dał pozostałym cienia szansy na zwycięstwo. Więcej info + relacja z imprezy w "czytaj całość".snb:
1. Maciej Migacz
2. Bartek Dąbrowski
3. Daniel Więcek
freeski:
1. Marcin Pośpiech
2. Maciek Czyż
3. Krystian Siteń
Relacja przygotowana przez snowtown.pl :
Miejski Folklor City Jam, był ostatnim tegorocznym przystankiem 36i6 City Jam.W centrum Rzeszowa na legendarnej deskorolkowej miejscówce – pomniku – stanęła prawdziwa jibbowa uczta – dwa boxy jeden strikte streetowy drugi z wejściem z przodu, a poniżej wavebox.
Na początku byliśmy nieco niepewni frekwencji, ale jak się okazało niepotrzebnie. Nagrody od 36i6, Forum, Dibo Skateshop i Fan Sport plus dobre przeszkody przyciągnęły zarówno skoczków i liczną publiczność.
Już eliminacje pokazały, że poziom będzie wysoki. Na prosty m boxie posypało się sporo trików, ale to co najlepsze na street boxie i na nim się skupię. Triki takie jak fsblunt danish out czy fronio precel, były standardem. W tej części zdecydowanie wyróżniali się Łukasz Guzik, Daniel „Poras” Więcek. I kilku innych. Na nartach wymiatał Pośpiech, który udowadniał, że na nartach można atakować streetbox z takich samych najazdów jak snowboardziści. Uwagę należało zwrócić także na 11-letniego Kacpra z Sanoka front board, noseslide precel czy front board przejście na tail nie były mu obce, niestety pod koniec finału Kacper nabawił się kontuzji – złamał rękę. Miejmy nadziej, że szybko wróci do zdrowia i katowania nowych trików. Oraz kilku podkarpackich szaleńców : Majkę, Briku, Krzaku i Mielonę.
Do finału przeszło 8 snowboardzistów i 5 narciarzy. I tu zaczęła się rzeź. Triki ,które się sypały udowadniały że jeśli przygotuje się dobrze przeszkody to zobaczymy widowisko na zachodnim poziomie w Polsce. Tak wię poszło między innymi: bs270270out, fsblunt pop na board 270out, tail pop na front board, cab 270270out, wejścia hard side i spor switchy. Poziom był naprawdę wysoki, co potwierdzały krzyki rozentuzjazmowanego tłumu, piski nieletnich dziewczyn i oklaski. Zwykły finał nie wystarczył i trzeba było sięgnąc po środek ostateczny dogrywkę. Tutaj niestety część zawodników nie miała już sił.


















